Miałam szczęście być pierwszy raz na krakowskim Craftshow.
Czyli tam gdzie dla mnie "najbliżej":)
Opisać radość ze spotkania w kilku słowach to za mało..., wrażeń cała masa!
A przede wszystkim tyle miłych osób, które mogłam spotkać, zamienić choć słówko.
Oczywiście pozostał niedosyt, ale mam nadzieję że to jeszcze kiedyś powtórzę:)
Z
Basią miałyśmy plan - spotkać się i wysciskać hehe
Skończyło się na pogaduszkach i wspólnych zakupach...
zdj. zapożyczone od Basi
No i... wydało się...
...tyle, że w portfelu pustka:) Ale jak tu nie zgrzeszyć jak wkoło tyle pokus było:)
Basiu, Anitko, Dorotko, Magdo, Marto, Beatko, Witku, Dagmaro, Ewo, cieszę się że mogłam was poznać!
Do następnego...!