czwartek, 21 lipca 2011

Kropka w kropkę

Córeczka naszych przyjaciół (2-letnia) za nic w świecie nie chciała podciąć sobie grzywkę. I nie ma się chyba co dziwić jak rodzice od urodzenia tego nie robili:) Przy okazji odwiedzin "podstępni" rodzice i dwie ciotki wymyśliły plan żeby dziecko mogło spokojnie siedzieć i dać się "poprawić".
Zapewniam że było szybko i obeszło się bez krzyku :)) Na pamiątkę postanowiłam dać im kosmyk włosów córeczki w słodkim pudełeczku.
Schowalam je pod wieczkiem z tuszu, który idealnie przykleił się do papieru. Dziś im to wręczę, jestem ciekawa reakcji:))





Na dnie wieczka umieściłam osoby które brały udział w tym wydarzeniu, tak żeby było śmieszniej :)))


Pudełeczko zglaszam na kolejne wyzwanie w Galerii Rae "Kropka w kropkę"
Posted by Picasa

13 komentarzy:

Ela 17 pisze...

przepięknie to zrobiłaś takie delikatne

anula pisze...

Świetna pamiątka i piękne wykonanie:)

Kasia pisze...

Już sam pomysł jest świetny! A wykonanie również piękne!

elwira-k pisze...

Słodka i cudna pamiątka :)

BellaArt pisze...

świetny pomysł!:) Piękne:)

nimucha pisze...

Śliczne! Przyjemnie słodziutkie :0

Joaśka pisze...

Zapraszam do mnie po wyróżnienie:)

Ktosia79 pisze...

Słodkie! ..i ja zapraszam po odbiór wyróżnienia do mnie :-) pozdrawiam

Brises pisze...

Przepiękna pamiątka! Niecodzienna ale za to bardzo wartościowa! Nooo i pięknie wykonana:)

żona swojego męża pisze...

Cudeńko!:)
Ja swoje włoski również mam schowane, co prawda w zwykłej kopercie, schowane tam jakieś 20 lat temu przez moją Mamę.:) Ale jest to urocza pamiątka.:) Zawsze kiedy widzę, że ktoś z pozornie zwykłych codziennych rzeczy robi pamiątkę uśmiecham się, bo fajnie, że są jeszcze tacy ludzie, którzy potrafią w tej codzienności zobaczyć już teraz coś co przecież za parę lat będzie wzbudzało uśmiech i wspomnienia.:)
Pozdrawiam!:)

Art Is pisze...

Serdecznie dziękuję za te ciepłe komentarze.
Ktosia79, Joaśka- dziewczyny zaskoczyłyście mnie! Baaardzo Wam dziękuję.
żona swojego męża- po wręczeniu mamie Zuzi pamiątki, pojawiło się wzruszenie, to bardzo miły, pozytywny widok :)

Monia pisze...

Świetny pomysł i fantastyczne wykonanie :)
Dziękujemy za udział w wyzwaniu Galerii Rae :)

IWA pisze...

Rewelacyjny pomysł! Moja córcia też ma prawie dwa lata i też włosy nożyczek nie widziały, pomijając kilka pojedynczych włosków, które się nie wytarły podczas leżakowania przez pierwsze miesiące życia. Żeby uniknąć powtarzającego się stresu z obcinaniem, robimy kitki. :-) No i szkoda mi loczków...